Panie Jezu po raz kolejny będziemy rozważać Twoją mękę. Idąc Drogą Krzyża zanosimy Ci każdą naszą troskę i ból, ale też podziękowania.

Stacja I

Pan Jezus skazany na śmierć.

W jednej z amerykańskich miejscowości zamordowano 10-letniego  chłopca. Domniemanych sprawców szybko ujęto - dwójka z nich miała tylko po 16 lat. Były wątpliwości co do ich winy, jednak chłopaki mieli złą opinię w środowisku i często zaczepiali dziesięciolatka. Ubierali się i zachowywali bardzo extrawagancko i ludzie szybko uznali ich za winnych.

Sąd i ława przysięgłych skazali chłopców na karę śmierci. Tylko jeden detektyw miał wątpliwości i nie ustawał w poszukiwaniu prawdziwego mordercy. Znalazł go po dwudziestu latach. Chłopców stracono a detektyw, który odkrył prawdę powiedział: opinia publiczna wydała na nich wyrok.

Ukrzyżuj Go, ukrzyżuj! - wrzeszczał tłum do Piłata. Sąd, który odbył się wtedy, trwa każdego dnia, bo codziennie kogoś osądzamy niszcząc jego życie czy dobre imię.

Panie Jezu, kiedyś ja stanę przed Twoim obliczem z ufnością i wiarą w sprawiedliwy sąd.

Stacja II

Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona.

Każdy ma swój krzyż. Dla jednych może to być mąż alkoholik czy syn narkoman. Dla innych choroba, bieda, brak pracy czy długi. Każdy krzyż jest ciężki i ludzie często pytają: dlaczego?

Jezus też straszliwie cierpiał. Gdy już odszedł do domu Ojca, jeden z żołnierzy powiedział: Ten to miał szczęście, skonał szybko, po trzech godzinach.

3 godziny z ranami, gdzie gwoździe przebiły ciało i kości,  3 godziny gdzie brakuje tchu i nie można oddychać. Dla żołnierza tylko 3, dla nas aż 3 godziny męki, od której dzisiaj często odwracamy wzrok.

Każdy z nas dźwiga swój krzyż a prawdziwy jego sens poznamy w niebie.

Stacja III

Pierwszy upadek Pana Jezusa pod krzyżem.

Mieszkał w Anglii już od wielu lat, ale nie pracował tak jak inni tylko pił i ćpał. Pewnego razu, gdy żebrał siedząc na chodniku, podeszła do niego czarnoskóra kobieta i poprosiła, żeby gdzieś z nią poszedł. Zaprowadziła go do angielskiego domu, a ludzie w nim mieszkający zapytali, czy chce się wykąpać. Dostał też czyste ubranie a gdy skończył jeść, to powiedzieli, że mogą zawieźć go do polskiego kościoła i tam otrzyma pomoc. Pojechał i stanął w kolejce do spowiedzi ale gdy popatrzył na swoje ręce pełne brzydkich tatuaży, to szybko z tej kolejki wyszedł. Kierował się juz ku drzwiom, gdy spojrzał na obraz Matki Bożej a w Jej oczach było coś takiego, co kazało mu do kolejki wrócić. Wyspowiadał się i zaczął skakać z radości i śpiewać w kościele. Niedawno dzwonił do swojego kolegi i mówił: nie uwierzysz jak Pan Bóg mi teraz błogosławi, ile mi daje a ja ciągle pytam, dlaczego do mnie wysłał tę czarnoskórą kobietę. Wiem, że to był anioł, który pomógł mnie nędzarzowi podźwignąć się z upadku.

Stacja IV

Pan Jezus spotyka swoją Matkę.

Niedawno media podały wiadomość, że do pewnego szpitala przywieziono chłopca z guzem mózgu. Stan dziecka był krytyczny i położono go na sali intensywnej terapii. Niestety, matce nie pozwolono czuwać w nocy przy być może konającym dziecku, musiała opuścić salę. Lekarze tłumaczyli się procedurami i przepisami a zapomnieli o najzwyklejszych ludzkich odruchach jak współczucie, życzliwość czy nawet litość. Dziecko być może ostatnie chwile życia miało spędzić w samotności a ból matki nawet ciężko opisać. Tak jak przed tysiącami lat nie pozwolono Matce Bożej podejść do Jezusa podać mu wody, obmyć rany czy zwyczajnie przy Nim być. Męka Pana Jezusa ciągle trwa.

Maryjo, której ból rozrywał serce, gdy patrzyłaś na cierpienie syna, wspieraj matki czuwające przy chorych dzieciach.

Stacja V

Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Panu Jezusowi.

Szymon wcale nie był taki dobry i chętny do dźwigania krzyża. Został do tego zmuszony. Ileż razy my sami pomagamy z przymusu, albo wyrachowania. Często ludzie mówią: załatwiłem mu pracę, pożyczyłem pieniądze, byłem na każde zawołanie a teraz żadnej wdzięczności.

Kiedyś pewna znajoma pomagała bezdomnemu. Robiła dużo a on jakby wcale nie chciał wyjść z bezdomniści. Kiedyś powiedziałem: po co to robisz kolejny raz, znowu Ci naobiecuje, że się zmieni a to nie bedzie prawda. A ona na to: ale ja nie myślę o tym co ktoś zrobi z moją pomocą, ja po prostu pomagam. Nie liczę na wdzięczność, podziękowanie czy jakieś pieniądze, bo wtedy nic bym z tego nie miała.

Panie Boże Ty pomagasz zawsze, mimo ze często zapominamy nawet podziękować. Wybacz nam grzech interesowności i wyrachowania.

Stacja VI

Weronika ociera twarz Panu Jezusowi.

Gdy Pan Jezus uzdrawiał trędowatego dotknął jego twarzy a ten człowiek się rozpłakał i powiedział: mnie już nikt nie dotyka.

Kiedyś idąc przez miasto zobaczyłem młodą zakonnicę, jak podchodzi do żebraka. Ten człowiek każdego dnia siedział w tym samym miejscu z tabliczką w dłoniach.

Zakonnica podeszła, dotknęła jego ręki i zapytała jak mu na imię. Odpowiedział jej ze wzruszeniem: Marek.

Dotknęła go i przejęła się jego losem jak być może już dawno nikt.

Dobroć Weroniki mimo bezduszności świata przetrwała. Panie Jezu przepraszamy Cię za obojętność i odwracanie oczu od potrzebujących.

Stacja VII

Pan Jezus upada po raz drugi.

W pewnej miejscowości pod Krakowem mieszkało małżeństwo z trójką dzieci. Mama była artystką, pięknie malowała i pisała wiersze. Dwóch synów ożeniło się a ich siostra wyjechała do pracy do Niemiec. Ojciec zmarł a obydwaj bracia zaczęli pić i staczać się coraz bardziej. Gdy brałam ślub - opowiada pewna dziewczyna - jeden z braci, który kiedyś uczył mnie gry na gitarze przyszedł złożyć mi życzenia. Goście weselni spojrzeli dziwnie na zaniedbanego, brudnego człowieka a ja potraktowałam go jak wszystkich innych. Nie dzielę ludzi na lepszych czy gorszych, dla mnie każdy jest człowiekiem. Parę miesięcy po moim ślubie doszła do mnie wiadomość, że ten człowiek zmarł. O drugim z braci jakby ślad zaginął. Niedawno przeżyłam szok, otóż ten  drugi  brat odezwał się do mnie i wysłał parę fotek. Pojechał do swojej siostry w Niemczech i zszedł się z żoną. Dotarło do mnie, że po to Pan Bóg zabrał do siebie jednego z braci, żeby drugi mógł podnieść się z upadku. Jedno życie tu na ziemi musiało się skończyć, żeby drugie mogło się odrodzić.

Stacja VIII

Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty.

Kiedyś zobaczyłam w TV zapowiedź programu o Korei Północnej - opowiada pewna kobieta - i małego, płaczącego chłopca. Miał za duże ubranie i buty chyba dorosłego człowieka. Kobieta pomyślała, że tak wyglądały dzieci w niemieckich obozach koncentracyjnych. Ten widok rozdarł jej serce. W XXI wieku, gdzieś w świecie płaczą głodne i może osierocone dzieci. Wieczorem uklękła i modliła się bardzo gorliwie za tego chłopca.  Rano wstała ze świadomością, że jej modlitwa została wysłuchana.

Ludzkie łzy, szczególnie łzy dzieci bardzo poruszają. Często nie możemy zrobić nic jak tylko pomodlić się do największego pocieszyciela, Jezusa Chrystusa naszego Pana.

Stacja IX

Pan Jezus upada pod krzyżem po raz trzeci.

Pewien znany polski wokalista opowiada o swoim upadku: W wieku 15 lat byłem już popularny. Miałem wokół siebie tyle samo wielbicieli co zazdrosnych i zawistnych ludzi. Doszła też miłość, która zakończyła się tragicznie i nie poradziłem sobie z tym wszystkim. Alkohol, narkotyki i hazard powoli mnie niszczyły. Dwa lata temu w Sylwestra pomodliłem się pierwszy raz po 20 latach. Prosiłem Boga o pomoc, gdyż byłem juz bliski samobójstwa. Od tamtej modlitwy jestem jak nowonarodzony.

Upadł i szczera modlitwa go uzdrowiła. Cud, który może być tylko dziełem Jezusa Chrystusa, naszego Zbawiciela.

Stacja X

Pan Jezus z szat obnażony

Zawsze była pulchna. Wszelkie próby zbicia wagi przynosiły krótkotrwały efekt. Jej koleżanki wyrastały na piękne dziewczyny i ona do nich nie pasowała. Nie wychodziła na urodziny, czy inne imprezy. Miała tylko jednego przyjaciela, takiego od dziecka. Zwierzała mu się, bo komuś trzeba było. Gdyby żyła mama, myślała, ale mama zmarła wiele lat temu. Mieszkała z tatą i tylko on widział w niej piękno.

Kiedyś gdy weszła do szkoły i mijała innych uczniów, usłyszała za sobą śmiechy i szyderstwa. Zaczęli wyśmiewać jej największe pragnienia, z których zwierzyła się  tylko swojemu przyjacielowi.

Wróciła do domu. Dzisiaj już nie wie co było najgorsze, zdrada przyjaciela, czy słowo – grubas, czy wszystkie te lata, kiedy chciała byc jak inni. Wyszydzona, odarta z marzeń i tajemnic, wyśmiana nie umie już zyc. Zażyła tabletki i chciała tylko zasnąć. Odratowano ją. Wyprowadzili sie z tata do innego miasta, zmieniła szkołę i teraz  inaczej już patrzy na świat. Nie skupia się na sobie, widzi innych,  jeszcze bardziej zagubionych.

Jej przyjaciel dzwoni każdego dnia, ale ona nie odbiera. Wie, że kiedyś mu przebaczy, ale najpierw musi przebaczyć sobie to, co zrobiła tacie.

Panie Jezu odarty z szat, wspieraj wyszydzanych, wyśmiewanych i zagubionych.

Stacja XI

Pan Jezus do krzyża przybity.

W jednym z bloków pewnego miasta mieszka kobieta chora na stwardnienie rozsiane. Jeżdzi na wózku, ale przy bloku nie ma specjalnego zjazdu i kobieta z mężem na własny koszt chcieli taki zjazd wybudowac. Zdobyli wszelkie zezwolenia, ale potrzebna też była zgoda wszystkich mieszkańców. Trudno uwierzyć, ale dwie mieszkanki z bloku się nie zgodziły. Jak można nie pomóc choremu? - pyta dziennikarza pewna kobieta.

W innym domu gdzies na wsi, mieszka rodzina z niepełnosprawną córką. Sąsiad rodziny doszukał się w papierach, że droga do domu, którą wspólnie użytkowali, należy tylko do niego. Zamknął ją przed sąsiadami a oni chore dziecko na wózku wnoszą do domu przez okno.

Panie Jezu do drzewa krzyża przybiły Cię grzechy nienawiści, zawiści i znieczulicy. Mijają wieki a człowiek od tych grzechów nie umiał się uwolnić. Prosimy Cię Chryste ześlij na nas łaskę nawrócenia.

Stacja XII

Śmierć Pana Jezusa na krzyżu.

Pamięta jak szedł do szkoły z jednym ołówkiem, zeszytem i kubkiem na kakao. W domu była bieda, ale mama robiła co mogła, żeby nie chodzili głodni. Póżniej widzi siebie jako młodego chłopaka z piękną dziewczyną, swoją żoną. Wychowali dzieci, doczekali się wnuków. To wszystko było kiedyś ważne, najważniejsze. A dzisiaj? Leży na łożu cierpienia i czeka na śmierć.  Miał dobre i długie życie, chociaż minęło jak krótka chwila. Czy żal odchodzić?  Jeszcze wczoraj powiedziałby, że tak ale dzisiaj myśli, że przyszedł już czas. Znowu będzie młody gdy stanie przed obliczem Pana. Spotka bliskich, którzy już dawno odeszli i tak jak oni będzie może skrawkiem nieba.

Stacja XIII

Pan Jezus z krzyża zdjęty.

Za kilka dni będzie obchodzony Dzień ludzi z Zespołem Downa. Przy tej okazji usłyszałem wypowiedź ojca 17-letniej dziewczyny: dla naszego dziecka zrbilibyśmy wszystko, a mama mówi: to ona dodaje nam sił. Kochają swoją córkę nad życie i z pewnością cierpią, prze złe, ciekawskie spojrzenia ludzi. Z pewnością cierpią, gdy słyszą dzisiaj, że dzieci takie jak ich córka nie powinny się rodzić.

Maryjo, Twoje serce pękło, gdy oddano Ci umęczone i poranione ciało syna. Ale On dał Ci siłę, którą i nam daje każdego dnia. Maryjo, wspieraj rodziny z chorymi dziećmi.

Stacja XIV

Pan Jezus do grobu złożony.

Wszystko ma swój początek i koniec. Uczymy się, pracujemy, wychowujemy dzieci. Biegniemy, gromadzimy i nagle przychodzi moment, kiedy światu trzeba powiedzieć "do widzenia". W chwili śmierci dociera do nas, że to co się wydarzyło: nasze sukcesy, awanse w pracy, domy czy samochody przestają się liczyć. Oglądałem ostanio film o męce Pana Jezusa. Jest w nim  fragment, w którym Piłat mówi do jednego z żołnierzy - Byłem kiedyś taki jak Ty: waleczny, odważny, silny. Dzisiaj już tego nie pamiętam, ale to i tak bez znaczenia, bo wszystko kończy się tam - i wskazał na grób. Dla Piłata się kończy a dla nas zaczyna.

Śp. ks. Jan Kaczkowski zapytany czy kiedykolwiek widział jak dusza w czasie śmierci ulatnia się z ciała odpowiedział: nigdy, ale wiem na pewno, że nieżyjący już krewni przychodzą po konających.

Mogą opuścić nas bliscy, może zapomnieć o nas świat ale Bóg zawsze pamięta i w godzinę śmierci wysyła nam na powitanie anielski orszak.

------------------------------

Panie Jezu na krzyżu cierpiący, oddajemy nasze życie w Twoje ręce. Nikt inny nie podniesie nas z upadku i nikt inny nie otrze łez. Nikt tylko Ty.

Korzystanie z niniejszej witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Zmiany warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do plików cookies można dokonać w każdym czasie. Polityka Prywatności    Informacje o cookies

ROZUMIEM