Wprowadzenie

w sakramenty święte


Sakramenty święte są skutecznymi znakami łaski, ustanowionymi przez Chrystusa i powierzonymi Kościołowi. Jest ich siedem: chrzest, bierzmowanie, Eucharystia, pokuta, namaszczenie chorych, kapłaństwo i małżeństwo. W nich dokonuje się tajemnica osobistego spotkania człowieka z Bogiem, czyli z Jezusem Chrystusem oraz z Jego zbawczym działaniem, a także udzielane jest nam życie Boże.

Obrzędy widzialne, w których celebruje się sakramenty, oznaczają i urzeczywistniają łaski właściwe każdemu sakramentowi. Przynoszą one owoc tym, którzy je przyjmują z odpowiednią dyspozycją i przygotowaniem. Zatem, sakramenty umacniają, a zarazem, wyrażają wiarę. Zaś owoc życia sakramentalnego ma równocześnie charakter osobowy i wspólnotowy. Z jednej strony tym owocem dla każdego wiernego jest życie dla Boga w Chrystusie Jezusie, a z drugiej strony – dla Kościoła jest nim wzrost w miłości oraz w jego posłaniu dawania świadectwa wiary.

W sakramentach świętych, jako w znakach wiary, Jezus Chrystus działa w celu przemiany człowieka, gdyż istotom celem sakramentów jest uświęcenie człowieka, budowanie mistycznego Ciała Chrystusa, a wreszcie oddawanie czci Bogu. Sakramenty, jako znaki, pouczają, zakładają wiarę, za pomocą słów i rzeczy dają jej wzrost, umacniają ją i wyrażają.

Sakramenty działają mocą zbawczego dzieła Chrystusa, dokonanego raz na zawsze, a więc, każdy sakrament urzeczywistnia się nie przez sprawiedliwość człowieka, który go udziela lub przyjmuje, lecz przez moc Bożą, niezależnie od osobistej świętości szafarza. Natomiast skutki i owoce sakramentów zależą od dyspozycji tego, kto je przyjmuje.

Kościół również z całą mocą naucza, że dla wierzących sakramenty Nowego Przymierza są konieczne do zbawienia. Dlatego ważne jest, aby człowiek chory, czy też będący w podeszłym wieku, z pokorą, ale i z wielką ufnością w ogrom Bożego Miłosierdzia, porządkował własne życie duchowe i religijne, przyjmując sakramenty święte.

W niniejszym rozdziale tego Modlitewnika zostaną przybliżone i podane obrzędy odnoszące się to sakramentów świętych, z których człowiek chory, cierpiący najczęściej korzysta. A zatem, przybliżymy obrzędy odnoszące się do sakramentu chrztu udzielanego w nagłej konieczności, obrzęd bierzmowania sprawowany w niebezpieczeństwie śmierci, obrzęd sakramentu pokuty i pojednania, obrzęd sakramentu namaszczenia chorych, oraz obrzędy związane z Eucharystią, ze szczególnym uwzględnieniem Komunii Świętej udzielanej na sposób Wiatyku.

Eucharystia

w niedziele i święta:
7:15, 10:30, 14:30

w dni powszednie:
14:30


Wprowadzenie w Eucharystię

Chrystus umiłowawszy swoich, do końca ich umiłował. Wiedząc, że nadeszła godzina przejścia z tego świata do Ojca, podczas ostatniej wieczerzy umył uczniom nogi i dał im przykazanie miłości, a nie chcąc oddalić się nigdy od swoich oraz czyniąc ich uczestnikami swojej Paschy, ustanowił Eucharystię jako pamiątkę swej Męki i Zmartwychwstania, którą polecił Apostołom celebrować, aż do swego powtórnego przyjścia.

Polecenie Jezusa, by powtarzać Jego gesty i słowa, „aż przyjdzie” (1 Kor 11, 26), nie polega tylko na wspominaniu Jezusa i tego, co On uczynił. Odnosi  się ono do liturgicznej celebracji, przez Apostołów i ich następców, pamiątki Chrystusa, Jego życia, śmierci, zmartwychwstania i Jego wstawiania się za nami u Ojca.

Od początku Kościół był wierny poleceniu Pana. Świadczą o tym teksty Pisma Świętego Nowego Testamentu, które wyraźnie zaznaczają: „Trwali oni w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach... Codziennie trwali jednomyślnie w świątyni, a łamiąc chleb po domach, przyjmowali posiłek z radością i prostotą serca” (Dz 2, 42. 46).

W liturgii Mszy Świętej wyrażamy naszą wiarę w rzeczywistą obecność Chrystusa pod postaciami chleba i wina, między innymi, klękając lub skłaniając się głęboko na znak adoracji Pana. Ten kult uwielbienia, należny sakramentowi Eucharystii, okazuje Kościół katolicki nie tylko w czasie obrzędów Mszy Świętej, ale i poza nią, przez jak najstaranniejsze przechowywanie konsekrowanych Hostii, wystawianie Ich do publicznej adoracji wiernych i obnoszenie w procesjach.

Trzeba wyraźnie sobie uświadomić, że Kościół żyje dzięki Eucharystii. Na różne sposoby doświadcza prawdy, że nieustannie urzeczywistnia się obietnica dana nam przez Chrystusa, który mówi: «A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata» (Mt 28, 20). Dzięki Najświętszej Eucharystii, w której następuje przeistoczenie chleba i wina w Ciało i Krew Pana, raduje się tą obecnością w sposób szczególny. Możemy powiedzieć, że Najświętszy Sakrament wyznacza rytm każdego dnia dla Kościoła, a tym samym dla każdego chrześcijanina. Ofiara eucharystyczna jest «źródłem i zarazem szczytem całego życia chrześcijańskiego. W Najświętszej Eucharystii zawiera się bowiem całe dobro duchowe Kościoła, to znaczy sam Chrystus, nasza Pascha i Chleb żywy, który przez swoje ożywione przez Ducha Świętego i ożywiające Ciało daje życie ludziom». Dlatego też Kościół nieustannie zwraca swe spojrzenie ku swojemu Panu, obecnemu w Sakramencie Ołtarza, w którym objawia w pełni ogrom swej miłości.

Eucharystia zawiera w sobie niezatarty zapis męki i śmierci Pana. Kościół otrzymał Eucharystię od Chrystusa, swojego Pana, nie jako jeden z wielu cennych darów, ale jako dar największy, ponieważ jest to dar z samego siebie, z własnej Osoby w Jej świętym człowieczeństwie, jak też dar Jego dzieła zbawienia.

Cała Eucharystia sprawowana jest w dynamicznym kontekście znaków, które niosą w sobie bogate i jasne przesłanie. To właśnie przez znaki tajemnica niejako odsłania się przed oczami człowieka wierzącego. Wszyscy wierzący powinni pielęgnować świadomość rzeczywistej obecności Chrystusa, obecnego zarówno podczas celebrowania Mszy Św., jak i w kulcie eucharystycznym, dokonującym się poza Mszą Św., dając o tym świadectwo gestami i sposobem zachowania. Konieczne jest, aby całej postawie względem Eucharystii, towarzyszył najwyższy szacunek.

Starajmy się zatem, w adoracji eucharystycznej, pogłębiać naszą osobistą i wspólnotową kontemplację Jezusa Chrystusa obecnego w Eucharystii, wynagradzając naszą wiarą i miłością zaniedbania, a nawet zniewagi, jakich nasz Zbawiciel doznaje w tylu miejscach na świecie.

Kościół zobowiązuje wiernych do uczestniczenia „w niedziele i święta... w Boskiej liturgii” i do przyjmowania Eucharystii przynajmniej raz w roku, w Okresie Wielkanocnym, po przygotowaniu się przez sakrament pojednania. Ale gorąco zaleca wiernym przyjmowanie Najświętszej Eucharystii w niedziele i dni świąteczne lub jeszcze częściej, nawet codziennie, podczas sprawowania Eucharystii. Proszącym jednak o Nią poza Mszą świętą, np. chorym, udającym się do pracy, itp., można Jej udzielić, zachowując właściwe obrzędy liturgiczne.

Kto danego dnia przyjął już Najświętszą Eucharystię, może Ją tego samego dnia przyjąć ponownie jedynie podczas sprawowania Eucharystii, w której uczestniczy. Wierni znajdujący się z jakiejkolwiek przyczyny w niebezpieczeństwie śmierci, powinni być umocnieni Komunią Świętą na sposób Wiatyku, chociażby tego dnia przyjęli już Komunię Świętą. Kto chce przyjmować Chrystusa w Komunii eucharystycznej musi być w stanie łaski uświęcającej. Jeśli ktoś ma świadomość, że popełnił grzech śmiertelny, nie powinien przystępować do Eucharystii bez otrzymania uprzednio rozgrzeszenia w sakramencie pokuty.

Przyjęcie Ciała i Krwi Chrystusa w Komunii Świętej pogłębia zjednoczenie komunikującego z Panem, gładzi grzechy powszednie i zachowuje od grzechów ciężkich. Ponieważ zostają umocnione więzy miłości między komunikującym a Chrystusem, przyjmowanie tego sakramentu umacnia jedność Kościoła, Mistycznego Ciała Chrystusa.

Przystępujący do Najświętszej Eucharystii powinien pamiętać o zachowaniu postu eucharystycznego, który jest oczekiwaniem i przygotowaniem do spotkania z przychodzącym Panem. Dla osób zdrowych trwa on przynajmniej jedną godzinę przed przyjęciem Komunii Świętej i dotyczy powstrzymania się od jakiegokolwiek pokarmu i napoju, z wyjątkiem czystej wody i lekarstwa. Zaś dla osób w podeszłym wieku lub złożonych jakąś chorobą, jak również dla tych, którzy się nimi opiekują, post eucharystyczny jest skrócony do minimum i osoby te mogą przyjąć Eucharystię, chociażby coś spożyli w ciągu godziny poprzedzającej Jej przyjęcie. Należy zawsze pamiętać, że post eucharystyczny jest szczególną formą postu kościelnego i podkreśla on nie tylko szacunek i cześć dla Eucharystii, ale przede wszystkim Jej charakter paschalny i eschatyczny.

Ojciec Święty w Liście apostolskim „Mane nobiscum Domine” (Zostań z nami, Panie) skierowanym do nas z okazji ogłoszonego „Roku Eucharystii” pisze: „Wy wszyscy, wierni, odkrywajcie na nowo dar Eucharystii jako światło i moc dla waszego codziennego życia w świecie, w wykonywaniu waszych zawodów i w różnych sytuacjach. Przede wszystkim odkrywajcie go, żyjąc w pełni pięknem i misją rodziny”. Według intencji Ojca Świętego, nie mamy czynić w tym względzie „rzeczy nadzwyczajnych”, ale ważne jest, by to, co czynimy, nacechowane było głębokim przeżyciem duchowym. Niech zatem Eucharystia stanie się centrum naszego dnia, tygodnia, a nawet całego życia.

Modlitwa Św. Ignacego Loyoli

Duszo Chrystusowa, uświęć mnie. Ciało Chrystusowe, zbaw mnie. Krwi
Chrystusowa, napój mnie. Wodo z boku Chrystusowego, obmyj mnie. Męko
Chrystusowa, wzmocnij mnie. O dobry Jezu, wysłuchaj mnie. W ranach
Twoich, ukryj mnie. Nie daj mi z Tobą rozłączyć się. Od złego wroga obroń
mnie. W godzinę śmierci wezwij mnie. I każ do Siebie zbliżyć się, abym ze
świętymi Twymi chwalił Cię na wieki wieków. Amen.


Komunia Święta duchowa

Człowiek, który kocha, pragnie i stara się być blisko osoby kochanej. Jeżeli jednak w danym momencie jest to niemożliwe, wówczas często o niej myśli, stara się utrzymywać z nią kontakt listowny, telefoniczny, itp., realizując w ten sposób potrzebę duchowej łączności i bliskości. Podobny stan może zaistnieć pomiędzy człowiekiem wierzącym, miłującym Pana Jezusa, obecnego w Najświętszym Sakramencie Ołtarza, a kochającym nas Zbawicielem, ukrytym w Tajemnicy Ołtarza.

Komunia Świętą jest największym darem Jezusa Chrystusa i poprzez Jej przyjmowanie Bóg jest przy nas najbliżej. Osoby wierzące powinny starać się często adorować Chrystusa u stóp tabernakulum i przyjmować Go w Komunii Świętej do swego serca. A kiedy jest to niemożliwe, wówczas powinny starać się zastąpić Komunię Święta rzeczywistą swymi myślami i pragnieniami. Te pełne miłości pragnienia, którymi w du­chowy sposób zapraszamy Pana Jezusa do naszej duszy nazywamy KOMUNIĄ DUCHOWĄ.

Komunia duchowa jest łącznością osobową z Chrystusem przez wiarę i miłość. Dobrze jest, aby wspomnianą łączność poprzedzić aktem żalu doskonałego, tak aby w czystości serca zjednoczyć się z Chrystusem. Należy to wykonać zwłaszcza, gdy przez grzech ciężki jesteśmy pozbawieni stanu łaski uświęcającej, a chcemy przynajmniej duchowo przyjąć Chrystusa do swego serca.

Jeśli zdarzy się sytuacja, że nie możesz iść do kościoła, zaproś księdza do swego domu w pierwszy piątek miesiąca. To jest Twój czas – czas chorych. Aby jednak nie czekać na Komunię Świętą cały miesiąc, codziennie możesz wysłuchać Mszy Św. w radiu i jednoczyć się z Chrystusem przez przyjmowanie Komunii Świętej duchowej. Pamiętaj, że Komunia duchowa nie jest tym samym, co przyjęcie Chrystusa pod postacią Chleba. Praktyka Komunii duchowej jest dla życia duchowego wiernych bardzo pożyteczna, utrzymuje bowiem i pogłębia zjednoczenie duszy ze Zbawicielem.

Praktyczne wskazówki – jak należy przyjmować Komunię Świętą duchową.

  • Oczyść duszę swoją aktem żalu doskonałego.
  • Obudź gorące, pełne miłości, pragnienie przyjęcia Pana Jezusa w Komunii Świętej rzeczywiście, a że w tej chwili jest to niemożliwe, proś, by Pan Jezus przyszedł do twego serca duchowo. Możesz odmówić następującą modlitwę:

Panie, Jezu Chryste! Jedyny, Najwyższy i Wieczny Kapłanie, codziennie
w kościołach ofiarujesz się za nasze zbawienie, stając się dla nas pokarmem i
napojem. W Najświętszym Sakramencie Ołtarza jesteś obecny z Ciałem, Duszą,
Bóstwem i Człowieczeństwem. Miłuję Cię nade wszystko, a z miłości do Ciebie
żałuję za wszystkie grzechy moje. Proszę pokornie, przyjdź do mnie i udziel
łaski potrzebnej w walce z pokusami, umocnij we mnie to, co jest dobre, ucz
mnie trwać przy Tobie całą moją wolą, umysłem i sercem. Umacniaj moją
wiarę, nadzieję i miłość, aby były one widoczne w moim codziennym życiu.

Panie! Dusza moja tęskni za Tobą. I choć w tej chwili nie mogę przyjąć
Cię sakramentalnie w Komunii Świętej, to jednak proszę, przyjdź, Panie Jezu,
duchowo do serca mojego, zamieszkaj w nim i napełnij je swoimi łaskami.
Niech spotkam się z Tobą w Komunii duchowej, gdyż moim pragnieniem jest,
aby zjednoczyć się z Twoją ofiarą. Przyjmij cierpienia i połącz moją ofiarę z
Twoją. Spraw, aby trudne momenty mojego życia znoszone w cierpliwości,
przyniosły pożytek dla mnie i całego Kościoła Świętego. O słodkie Serce
Jezusa, proszę Cię najgoręcej, spraw, niech Cię kocham, kocham coraz więcej.

(Zjednoczony duchowo z Chrystusem trwaj chwilę na osobistej modlitwie)

Obecny w mej duszy Zbawicielu, cześć Ci oddaję głęboką. Niech będzie
uwielbione Święte Imię Twoje! Panuj odtąd w sercu moim i obdarz je łaską.
Proszę, nie pozwól, abym przez grzech zerwał łączność z Tobą. Matko Boża,
Najświętsza Panienko, ucz mnie nieustannie kochać Twego Syna, a mojego
Jedynego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Amen.

  • Podziękuj serdecznie za przyjście Jezusa i zjednoczenie z Nim.
  • Odmów: Ojcze nasz..., Zdrowaś Maryjo..., Chwała Ojcu.... . 

Msza Święta

Modlitwa przed Mszą Świętą Św. Tomasza z Akwinu

Wszechmogący, wieczny Boże, oto zbliżam się do najświętszych tajemnic
Twego Syna Jednorodzonego, naszego Pana Jezusa Chrystusa. Zbliżam się do
nich jak chory do lekarza życia, jak nieczysty do źródła miłosierdzia, jak ślepy
do światła wiecznej jasności, jak ubogi i nędzny do Pana nieba i ziemi.

Błagam Cię, abyś dzięki swej nieskończonej hojności uleczył moją
słabość, obmył moje grzechy, rozświetlił moje mroki, wzbogacił moje ubóstwo i
okrył nagość, abym mógł przyjąć Chleb aniołów, Króla nad królami i Pana nad
panami z taką czcią i pokorą, skruchą i pobożnością, a taką czystością i wiarą, z
takim zamiarem i uwagą, jak tego wymaga moje zbawienie.

Spraw łaskawie, abym przyjął nie tylko znak zewnętrzny sakramentu
Ciała i Krwi Pańskiej, lecz istotę i całą moc tego sakramentu. Najłaskawszy
Boże, daj mi tak przyjąć Ciało Twego Syna Jednorodzonego, naszego Pana
Jezusa Chrystusa, które wziął z Maryi Dziewicy, abym mógł być wcielony w
Jego Ciało mistyczne i zaliczony między Jego członki.

Ojcze najmilszy, pozwól mi wiecznie wpatrywać się bez zasłony w
oblicze umiłowanego Syna Twojego, którego teraz w czasie ziemskiej wędrówki
pragnę przyjąć pod postacią Chleba. Amen.


Komunia chorych

Chrystus naucza nas: „Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim” (J 6, 55-56). I choć Komunię Świętą powinniśmy przyjmować w czasie Mszy Świętej, gdyż jest ona darem Ojca Niebieskiego, przyjmującego ofiarę Chrystusa i naszą. Jest jednak możliwość przyjmowania Jej poza Mszą świętą, Kościół troszczy się, aby chorzy i wierni w podeszłym wieku, chociaż nie chorują ciężko, ani nie grozi im niebezpieczeństwo śmierci, mogli przyjmować Komunię Św. często, a nawet, jeśli to możliwe, codziennie, zwłaszcza w okresie wielkanocnym. Maga oni zatem otrzymać Komunię Św. o każdej porze dnia. Jednak wówczas powinni się do Niej odpowiednio przygotować.

W Najświętszym Sakramencie Pan Jezus ofiarowuje się za nas, daje się nam jako pokarm. Jako Chleb żywy uzdalnia nas do czynnego, owocnego życia chrześcijańskiego. Jednakże, przystępujący do Najświętszej Eucharystii powinien pamiętać o zachowaniu postu eucharystycznego. Dla osób zdrowych trwa on przynajmniej jedną godzinę przed przyjęciem Komunii Świętej i dotyczy powstrzymania się od jakiegokolwiek pokarmu i napoju, z wyjątkiem czystej wody i lekarstwa. Zaś dla osób w podeszłym wieku lub złożonych jakąś chorobą, jak również dla tych, którzy się nimi opiekują, post eucharystyczny jest skrócony do minimum i osoby te mogą przyjąć Najświętszą Eucharystię, chociażby coś spożyli w ciągu godziny poprzedzającej przyjęcie Komunii Świętej. Należy zawsze pamiętać, że post eucharystyczny jest szczególną formą postu kościelnego i podkreśla on nie tylko szacunek i cześć dla Eucharystii, ale przede wszystkim jej charakter paschalny i eschatyczny. Post ten jest oczekiwaniem i przygotowaniem do spotkania z przychodzącym Panem.

Członkowie rodziny lub ci, którym zlecono opiekę nad chorym przed wizytą kapłana w mieszkaniu chorego powinni przygotować stół nakryty białym obrusem, na którym kapłan złoży Najświętszy Sakrament. Na stole powinien być krzyż, dwie zapalone świece. Pomocna będzie również szklanka z czystą wodą i łyżeczka. Ponadto, na stole, powinno się ustawić naczynie z wodą święconą i kropidło. Godny podtrzymania jest zwyczaj gromadzenia się przynajmniej najbliższej rodziny, sąsiadów, znajomych na modlitwę wokół chorego i oczekiwania ze świecami na przybycie kapłana z Najświętszym Sakramentem. Chory, o ile stan zdrowia na to mu pozwala, powinien również sam, przez modlitwę przygotować się do przyjęcia sakramentów świętych, które za chwilę będzie przyjmował.

Modlitwa przed Komunią Św.

Oto ja, o dobry i najsłodszy Jezu; upadam na kolana przed obliczem Twoim i
z największą żarliwością ducha proszę Cię i błagam, abyś w me serce wlać
raczył żywe uczucia wiary, nadziei i miłości, wraz z prawdziwą za grzechy moje
skruchą i mocną wolą poprawy. Podczas gdy z wielkim wzruszeniem i głęboką
boleścią duszy mojej, Twoje pięć ran rozpamiętywam i myślą się w nich
zatapiam, mam przed oczyma to, co już w usta Twoje, o dobry Jezu, włożył
prorok Dawid: „Przebili ręce moje i nogi moje, policzyli wszystkie kości moje”.

Spowiedź Św.

przez cały tydzień:
7.30 – 8.00 i 14.00 – 14.30
oraz 30 min przed Mszą Św. w niedziele i święta


Wprowadzenie w sakrament pokuty i pojednania

Nowe życie w Chrystusie, które człowiek otrzymuje przez sakramenty wtajemniczenia chrześcijańskiego i staje się dzieckiem Bożym, przechowujemy w „naczyniach glinianych” (2 Kor 4, 7). Jesteśmy poddawani cierpieniu, chorobie i śmierci. Stąd też, to nowe życie dziecka Bożego może ulec osłabieniu, a nawet można je utracić przez grzech. Dlatego nasz Pan, Jezus Chrystus, lekarz naszych dusz i ciał, który odpuścił grzechy paralitykowi i przywrócił mu zdrowie ciała, chciał, by Kościół mocą Ducha Świętego kontynuował Jego dzieło uzdrawiania i zbawiania. Władza odpuszczania grzechów została nadana przez Chrystusa Aposto­łom i ich następcom. Ten moment wyrażają słowa Jezusa: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane.” (J 20,21-23).

Jako wierzący znajdujemy się w różnych sytuacjach. Gdy jesteśmy, zdrowi i w miarę sprawni, a potrzebujemy sakramentalnego oczyszczenia i nawrócenia z naszych grzechów, to uczestnicząc w rytmie życia parafialnego wiemy, że z posługi sakramentu pokuty i pojednania możemy skorzystać u naszych duszpasterzy w kościele, w konfesjonale. Ale, jak i gdzie spowiadać się, gdy Opatrzność Boża i koleje życia przywiodą nas do szpitala?

Każdy człowiek, przebywający na leczeniu w szpitalu, który odczuwa potrzebę oczyszczenia swojej duszy poprzez sakrament pojednania, może skorzystać z posługi kapłana, pełniącego w nim funkcję kapelana. Wówczas spowiedź może odbyć się: na sali (siedząc lub leżąc – w zależności od stanu zdrowia), w szpitalnej kaplicy czy zakrystii, albo w innym pomieszczeniu do tego przeznaczonym. Sakrament ten, zwłaszcza w przypadku ludzi będących w szpitalu, daje poczucie wewnętrznego pokoju i równowagi. Stąd też szczególnie zachęca się, aby chorzy korzystali z tego sakramentu szczególnie przed różnego rodzaju operacjami, ciężkimi zabiegami, a także w trakcie ogólnego leczenia szpitalnego, itp.

Mimo, iż wiek nasz często może wskazywać na to, że w życiu już wiele przeżyliśmy i jesteśmy doświadczeni, to bardzo często w kontekście sakramentu pojednania i pokuty u wielu osób rodzi się wątpliwość, pytanie: Z czego się spowiadać?


Wyznanie grzechów wobec kapłana stanowi istotną część sakramentu pokuty. Penitenci na spowiedzi powinni wyznać wszystkie grzechy śmiertelne, których są świadomi, po dokładnie przeprowadzonym rachunku sumienia. Wyznanie to powinno nastąpić, chociaż grzechy były najbardziej skryte.... (KKK 1456). Ci, którzy postępują inaczej i świadomie ukrywają niektóre grzechy, nie przedkładają dobroci Bożej tego, co mogłaby ona odpuścić za pośrednictwem kapłana. Innymi słowy, „jeśli chory wstydzi się odkryć ranę lekarzowi, sztuka lekarska tego nie uleczy, czego nie rozpozna”.

Na pytanie: czym w ogóle jest grzech? Odpowiadamy, że jest on wykroczeniem przeciw rozumowi, prawdzie, prawemu sumieniu; jest brakiem prawdziwej miłości względem Boga i bliźniego z powodu niewłaściwego przywiązania do różnorakich dóbr (KKK 1849). W nauce Kościoła rozróżnia się grzechy śmiertelne i grzechy powszednie.

Grzech śmiertelny -  jest to grzech, który dotyczy tzw. poważnej (ciężkiej) materii (np. przekroczenie przynajmniej jednego z Bożych przykazań - Por. KKK 1858) i popełniony został z pełną świadomością i całkowitą zgodą. Jego skutkiem jest odwrócenie się człowieka od Boga, który jest jego celem i szczęściem. Czyli, aby grzech był śmiertelny, muszą być spełnione jednocześnie trzy warunki:

  • musi on dotyczyć materii poważnej,
  • musi być popełniony z pełną świadomością,
  • musi temu towarzyszyć całkowita zgoda na czyn uznawany za grzeszny (Por. KKK 1857).

Grzech powszedni - popełniony jest wtedy, gdy dotyczy materii lekkiej, a więc tej z poza norm dziesięciu Bożych przykazań lub, gdy nie ma pełnej świadomości, że łamanie ciężkiej normy jest złem, albo w trakcie popełniania zła nie ma się całkowitej, osobistej zgody na dany czyn. Grzech ten wprawdzie pozwala jeszcze trwać miłości między człowie­kiem i Bogiem, choć ją obraża i rani (zob. KKK 1854 - 1864). Niemniej jednak grzech powszedni osłabia miłość; jest przejawem nieuporządkowanego przywiązania do dóbr stworzonych; uniemożliwia postęp duszy w zdobywaniu cnót i praktykowaniu dobra moralnego; zasługuje na kary doczesne. Grzech powszedni świadomy i pozostawiony bez skruchy usposabia nas stopniowo do popełnienia grzechu śmiertelnego (Por. KKK 1863).

Jak często się spowiadać?

Nie istnieją uniwersalne reguły, ustalające częstotliwość spowiedzi. Przykazanie kościelne nakazuje, by spowiadać się przynajmniej raz w roku i zobowiązuje, aby raz w roku w okresie wielkanocnym przyjąć Komunię Świętą. Zaleca się natomiast, by uczestniczyć w tym sakramencie raz w miesiącu (np. z okazji pierwszego piątku miesiąca). Często bywa tak, że wierni odczuwają wielki lęk i wstyd przed spowiedzią. Wobec tego: Jak radzić sobie z taką sytuacją?

Wówczas potrzebna jest świadomość, że najważniejszą Osobą wysłuchującą mojej spowiedzi jest Jezus Chrystus. Należy trwać w ufności w Jego nieograniczone miło­sierdzie. Ponadto warto pamiętać, że cierpienie i trud towarzyszące wyznawaniu grzechów mają wartość oczyszczającą, same w sobie są już elementami poku­ty i zadośćuczynienia.

Znając naturę człowieka, Kościół naucza, że aby dobrze się wyspowiadać, należy spełnić określone warunki pozwalające w sposób właściwy przeżyć spotkanie z miłosiernym Bogiem w akcie sakramentu pokuty i pojednania. Oto te warunki:


Rachunek sumienia – to refleksja, a zarazem modlitwa, zmierzająca do uświadomienia sobie treści, okoliczności, motywów popełnionych grzechów w okresie od ostatniej spowiedzi do chwili obecnej. Rachunku sumienia dokonuje się w oparciu o Dekalog i naukę moralną Chrystusa (Por. KKK 1454).


Żal za grzechy – to skrucha przeżyta w zetknięciu z prawdą o własnej grzeszności oraz wiarą w nieskończoność miłosierdzia Bożego. Następuje po solidnym rachunku sumienia (Por. KKK 1451 – 1453). Gdy żal wypływa z miłości do Boga jest nazywany „żalem doskonałym”. Taki żal odpuszcza grzechy powszednie. Przynosi on także przebaczenie grzechów śmiertelnych, jeśli zawiera mocne postanowienie przystąpienia do spowiedzi sakramentalnej, gdy tylko będzie to możliwe (Por. KKK 1452). Żal nazywany „niedoskonałym” jest darem Bożym, poruszeniem Ducha Świętego. Rodzi się on z rozważania brzydoty grzechu lub lęku przed wiecznym potępieniem i innymi karami, które grożą grzesznikowi (np. żal ze strachu). Takie poruszenie sumienia może zapoczątkować wewnętrzną ewolucję, która pod działaniem łaski może zakończyć się rozgrzeszeniem sakramentalnym. Żal ten jest wystarczający do właściwego przeżycia sakramentu pokuty. Jednak sam z siebie nie przynosi on przebaczenia grzechów ciężkich, ale przygotowuje do uzyskania tego przebaczenia w sakramencie pokuty (Por. KKK 1453).


Mocne postanowienie poprawy – to decyzja o odwróceniu się od czynionego zła. Wyrażenie woli nie wracania do uprzednio popełnianych grzechów. Podjęcie konkret­nych postanowień dotyczących ascezy oraz pracy nad sobą (Por. KKK 1459).


Szczera spowiedź – to ustne wyznanie grzechów spowiednikowi. Podstawowym warunkiem ważności spowiedzi jest jej szczerość i wyznanie co do liczby i rodzaju wszelkich grzechów ciężkich. Zaleca się wyznawanie grzechów powszednich. Spowiedź, w której świadomie zataja się popełnione grzechy, z natury swojej jest nieważna. I gdy człowiek, w swej pokorze i skrusze, zechce w końcu w szczerości wyznać wszystkie grzechy, musi również wyznać grzech zatajenia i wszystkie grzechy, szczególnie te ciężkie, popełnione jeszcze przed świętokradzką spowiedzią (Por. KKK 1455 – 1458).


Zadośćuczynienie Bogu i bliźniemu – to podjęcie działań zmierzających do naprawienia wyrządzonych przez siebie krzywd. Stanowi ono zwieńczenie i dopełnienie sakramentu pokuty i pojednania (Por. KKK 1459 – 1460).

Kilka uwag praktycznych o rachunku sumienia

Rachunek sumienia praktykujemy przed przystąpieniem do sakramentu pokuty i pojednania. Jednak zachęca się, aby rachunek sumienia uczynić codzienną praktyką w trakcie modlitwy, np. na zakończenie każdego dnia. Rachunek sumienia warto rozpoczynać od modlitwy, w trakcie której należy:

  • dziękować Panu Bogu za otrzymane łaski i dobrodziejstwa,
  • prosić o umiejętność poznania grzechów i odrzucenia ich,
  • żądać od duszy swojej szczególnego rozliczenia, czyli rachunku sumienia. Należy analizować swoje myśli, słowa, a wreszcie i uczynki,
  • prosić Pana Boga o przebaczenie win,
  • w końcu postanowić poprawę przy pomocy łaski Bożej oraz odmówić modlitwę: Ojcze nasz.

Rachunek sumienia, jako szczególne rozliczenie, należy przeprowadzić według określonej metody, pewnego schematu. Przykładem takiej metody może być rozważenie własnego życia (myśli, słów i czynów) kolejno w kontekście:

  • DZIESIĘCIU BOŻYCH PRZYKAZAŃ, 
  • SIEDMIU GRZECHÓW GŁÓWNYCH, czyli: pychy, chciwości, zazdrości, gniewu, nieczystości, łakomstwa, lenistwa,
  • PIĘCIU PRZYKAZAŃ KOŚCIELNYCH,
  • OBOWIĄZKÓW WŁASNEGO STANU.
  • GRZECHÓW CUDZYCH.

Modlitwa przed rachunkiem sumienia

Wszechmogący i miłosierny Boże, zgrzeszyłem przeciwko niebu i
przeciwko Tobie, nie jestem godzien nazywać się dzieckiem Twoim, ale mam
pragnienie szczerego wyznania własnych grzechów i słabości.
Przyjdź, Duchu Święty, oświeć mój rozum, moje serce, abym poprzez
modlitwę i rachunek sumienia poznał grzechy, które popełniłem i odmień moje
serce, abym szczerze nawrócił się do Ciebie. Niech Twoja miłość zjednoczy
mnie ze wszystkimi, którym wyrządziłem krzywdę. Niech Twoja dobroć uleczy
moje rany, umocni moją słabość. Panie, Duchu Święty, Pocieszycielu, obdarz
mnie nowym życiem i odnów we mnie miłość, aby w moich czynach zajaśniał
na nowo obraz Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

Chrzest Św.

W niebezpieczeństwie lub w obliczu śmierci


Wprowadzenie w sakrament chrztu

Sam Mistrz – Jezus Chrystus polecił swoim uczniom głosić Ewangelię i chrzcić wszystkie narody. Kościół, będąc posłuszny, nie chce zaniedbywać otrzymanego od Jezusa nakazu, ale go przez wieki wypełnia. Czyni to, ponieważ chrzest jest konieczny do zbawienia. Jest on fundamentem całego życia chrześcijańskiego, bramą życia w Duchu. Chrzest jest zatem podstawowym sakramentem i nikt nie może być ważnie dopuszczony do innych sakramentów, dopóki nie przyjął chrztu.

Przez chrzest zostajemy wyzwoleni od grzechu i odrodzeni jako synowie Boży, stajemy się członkami Chrystusa oraz zostajemy wszczepieni w Kościół i stajemy się uczestnikami jego posłania. Chrzest jest sakramentem wiary. Wiara jednak potrzebuje wspólnoty wierzących. Wiara wymagana do chrztu nie jest wiarą doskonałą i dojrzałą, ale zaczątkiem, który ma się rozwijać. U wszystkich ochrzczonych, dzieci i dorosłych, po chrzcie wiara powinna wzrastać. Aby mogła rozwijać się łaska chrztu, potrzebna jest pomoc rodziców. Na tym polega także rola rodziców chrzestnych, którzy powinni być głęboko wierzący, a także zdolni i gotowi służyć pomocą nowo ochrzczonemu, zarówno dziecku, jak dorosłemu, na drodze życia chrześcijańskiego. Ponadto, cała wspólnota Kościoła ponosi częściowo odpowiedzialność za rozwój i zachowywanie łaski otrzymanej na chrzcie. Dlatego ważne jest, aby dzieci, gdy dorastają, były wychowywane w tej wierze, w której zostały ochrzczone.

Rodzice, chrzestni i proboszcz powinni troszczyć się, by przy chrzcie nadawać imiona chrześcijańskie. Jeśli zaś chodzi o rzeczy potrzebne do udzielenia chrztu, to konieczna jest woda, która powinna być naturalna i czysta, tak z uwagi na prawdziwość znaku, jak ze względów higienicznych. Potrzebne jest pragnienie udzielenia chrztu, a więc odpowiednia intencja oraz sakramentalne słowa: „N...., JA CIEBIE CHRZCZĘ W IMIĘ OJCA I SYNA, I DUCHA ŚWIĘTEGO”. Obrzęd chrztu polega bądź na zanurzeniu dziecka w wodzie, bądź na trzykrotnym polaniu główki dziecka z równoczesnym wypowiedzeniem słów sakramentalnych.

Regułą przyjętą w Kościele jest to, że dorosły ma przyjmować chrzest we własnym kościele parafialnym, dziecko zaś w kościele parafialnym jego rodziców, chyba że co innego doradza słuszna przyczyna. I chociaż chrzest może być udzielany w jakimkolwiek dniu, jednak zaleca się, aby był udzielany w niedzielę, przy czynnym udziale wiernych, a przynajmniej krewnych, bliskich i znajomych.

Życie czasem niesie nam niespodzianki i stwarza zaskakujące sytuacje, które zmuszają nas do szybkiego, ale skutecznego działania nawet w dziedzinie sprawowania sakramentu chrztu. Taką sytuacją może być niebezpieczeństwo z racji nagłej, poważnej choroby lub niebezpieczeństwo śmierci, które może nas zaskoczyć wówczas, gdy nie ma możliwości skontaktowania się z kapłanem lub diakonem. Mimo iż właściwym szafarzem chrztu jest biskup, kapłan, diakon, chrztu może udzielić, a niekiedy powinien, każdy wierzący, a nawet jakikolwiek człowiek kierujący się właściwą intencją. Osoba, która znajdzie się w takiej sytuacji powinna posłużyć się obrzędem skróconym, który zamieszczamy w niniejszym Modlitewniku. Także kapłan i diakon mogą użyć tego skróconego obrzędu, zwłaszcza gdy czas nagli, a zagraża niebezpieczeństwo śmierci. Dobrze byłoby, aby i w tym momencie zebrała się jakaś niewielka społeczność lub przynajmniej, aby byli obecni jeden lub dwóch świadków, mogący potwierdzić fakt sprawowania sakramentu chrztu.

Wyraźnie należy jeszcze raz podkreślić, że szafarzem zwyczajnym chrztu jest biskup, kapłan, diakon i należy wystrzegać się nazbyt szerokiej interpretacji, możliwości udzielania chrztu w nagłej konieczności przez osobę świecką. Poucza nas o tym stosowna Instrukcja Jana Pawła II wydana 13 sierpnia 1997 r. Bardzo istotne jest, aby rodzice (opiekunowie) dziecka ochrzczonego w niebezpieczeństwie, niezależnie, czy chrzest odbył się z racji poważnej choroby, zagrożenia życia, w domu, czy też w szpitalu, powiadomili Proboszcza właściwej dla nich Parafii o dokonanym chrzcie. Rodzice, po wyzdrowieniu dziecka, powinni również poprosić Proboszcza o dopełnienie obrzędów chrztu, a mianowicie dopełnienie obrzędu przyjęcia do Kościoła dziecka już ochrzczonego.


Modlitwa rodziców przed chrztem dziecka zagrożonego


Panie Boże, który powołując nas do małżeństwa, raczyłeś wzbogacić
potomstwem, tak bardzo upragnionym i oczekiwanym, gorąco polecamy Ci
dzisiaj nasze ukochane, nowonarodzone dziecko, które u początku ziemskiego
życia tak bardzo choruje i tak bardzo twej łaski i miłosierdzia potrzebuje.
Niech ono odzyska zdrowie i siły, niech dojdzie do pełni łask, by z
wdzięcznością służyć Ci przez wszystkie dni swego życia.

Boże, tak bardzo zatroskani jesteśmy o życie i zdrowie naszego dziecka,
ale w tym miejscu i w tym momencie, przepełnieni jesteśmy także troską o jego
zbawienie, o to, aby sakrament chrztu, który w tej nagłej konieczności zostanie
mu udzielony, sprawił, aby stało się ono żywym członkiem Kościoła Świętego,
aby stało się Dzieckiem Bożym.

Panie, pragniemy z ufnością wziąć na siebie rodzicielskie zobowiązania, i
postaramy się, aby dziecko nasze nie tylko przyjęło sakrament chrztu, ale
wzrastało w atmosferze wiary katolickiej, aby zachowując Boże przykazania,
uczyło się miłować Boga i ludzi. Obdarz Panie, nasze dziecko najpiękniejszymi
darami natury i łaski, aby tu na ziemi przyczyniło się do Twojej chwały, a dla
nas było źródłem pociechy.

Najświętsza Maryjo Panno, Ty najlepiej wiesz, jak wiele potrzeba mocy
Bożej Opatrzności, aby życie bezpiecznie się rozwijało. Prosimy Cię, Matko,
abyśmy rozumieli trud rodzicielstwa, jego godność i odpowiedzialność, i
abyśmy mimo przeżywanych obecnie trudnych chwil, umieli być za nie
wdzięczni Bogu. Ty wiesz o najlepsza z Matek, co czujemy teraz, wiesz, co
czują rodzice dzieci, które przyszły na świat, ale ich życie jest zagrożone, bo są
ciężko chore. Serdecznie Cię błagamy, pamiętaj o nas i o wszystkich rodzicach,
którzy przeżuwają podobną jak my rozterkę i zatroskanie. Umacniaj nas w
godzinie próby, umacniaj nas w pokonywaniu naszej ludzkiej słabości i
niemocy.

Panie Boże, prosimy Cię o błogosławieństwo dla siebie i dla naszego
dziecka, które za moment, przez sakrament chrztu, stanie się Dzieckiem Bożym.
Tobie je poświęcamy; strzeż je jak źrenicy oka,. zachowaj je w cieniu swych
skrzydeł i spraw, abyśmy wraz z nim, pełni wdzięczności za opiekę, jaką
otaczasz całą naszą rodzinę, zdołali dojść do nieba i sławili Cię na wieki
wieków. Amen.

Bierzmowanie

W niebezpieczeństwie śmierci


Wprowadzenie w sakrament bierzmowania

Jezus Chrystus w trakcie realizowania swej misji zbawczej, wielokrotnie obiecywał wylanie Ducha. Tę obietnicę spełnił najpierw w dniu Paschy, a następnie w sposób bardziej zdumiewający w dniu Pięćdziesiątnicy. Apostołowie napełnieni Duchem Świętym zaczynają głosić wielkie dzieła Boże, a ponadto, to wylanie Ducha jest znakiem czasów mesjańskich. Ci, którzy wówczas uwierzyli słowom Apostołów i pozwolili się ochrzcić, otrzymali również dar Ducha Świętego. Apostołowie, wypełniając wolę Chrystusa, przez wkładanie rąk udzielali neofitom daru Ducha Świętego, który uzupełniał łaskę chrztu.

Trzeba zatem, wyraźnie zaznaczyć, że sakrament bierzmowania wraz z chrztem i Eucharystią należy do sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego i sakramenty te są fundamentem całego życia chrześcijańskiego. Wierni odrodzeni przez chrzest, zostają umocnieni przez sakrament bierzmowania, a w Eucharystii otrzymują pokarm życia wiecznego. W ten sposób przez sakramenty wtajemniczenia chrześcijańskiego w coraz większym stopniu osiągają skarby życia Bożego i postępują w doskonałej miłości. A zatem przyjęcie sakramentu bierzmowania jest konieczne jako dopełnienie łaski chrztu, gdyż wierni jeszcze ściślej wiążą się z Kościołem, otrzymują szczególną moc Ducha Świętego i w ten sposób jeszcze mocniej zobowiązani są, jako prawdziwi świadkowie Chrystusa, do szerzenia wiary słowem i uczynkiem oraz do jej obrony. Udzielaniu sakramentu bierzmowania towarzyszy gest wkładania rąk oraz namaszczenie wonną oliwą (krzyżmem), a także wypowiedzenie słów przepisanych w zatwierdzonych księgach liturgicznych. Te znaki sakramentalne mają lepiej wyrazić dar Ducha Świętego. To namaszczenie wyjaśnia imię „chrześcijanin”, które znaczy „namaszczony” i bierze początek od imienia samego Chrystusa, „którego Bóg namaścił Duchem Świętym” (Dz 10, 38). Przez namaszczenie bierzmowany otrzymuje „znamię”, pieczęć Ducha Świętego, które jest niezatartym duchowym znamieniem, jest znakiem całkowitej przynależności do Chrystusa i trwałego oddania się na Jego służbę, a także znakiem obietnicy opieki Bożej podczas wielkiej próby eschatologicznej. Sakramentu bierzmowania, podobnie jak chrztu, udziela się tylko jeden raz.

Każdy ochrzczony jeszcze nie bierzmowany może i powinien otrzymać sakrament bierzmowania. Oczywiście wierni są obowiązani przyjąć ten sakrament w odpowiednim czasie, bo chociaż sakrament chrztu jest ważny i skuteczny bez bierzmowania i Eucharystii, to jednak wtajemniczenie chrześcijańskie pozostaje nie dopełnione. Tym czasem właściwym do przyjęcia sakramentu bierzmowania jest tzw. „wiek rozeznania”. Rodzice, duszpasterze, zwłaszcza proboszczowie mają troszczyć się, żeby wierni zostali właściwie przygotowani do jego przyjęcia. Przygotowanie do bierzmowania powinno mieć na celu doprowadzenie chrześcijanina do głębszego zjednoczenia z Chrystusem, do większej zażyłości z Duchem Świętym, Jego działaniem, darami i natchnieniami, aby mógł lepiej podjąć apostolską odpowiedzialność życia chrześcijańskiego. Przyjmując bierzmowanie, trzeba być w stanie łaski uświęcającej. Jeśli mówi się czasem o bierzmowaniu jako o „sakramencie dojrzałości chrześcijańskiej”, to nie należy mylić tego dojrzałego wieku wiary z dojrzałym wiekiem rozwoju naturalnego.

Przy bierzmowaniu, podobnie jak przy chrzcie, kandydaci powinni poszukiwać pomocy duchowej, wybierając sobie świadka bierzmowania. Zaleca się, żeby był nim ktoś z rodziców chrzestnych, by wyraźnie zaznaczyć jedność obu sakramentów. Życie nasze jest przeobfite w różne niespodzianki, czasem i przykre. Zatem, gdyby się zdarzyło, że ktoś jest ochrzczony, a nie był jeszcze bierzmowany i znajduje się w niebezpieczeństwie śmierci, należy wówczas postarać się o możliwość sprawowania tego sakramentu. W takiej sytuacji sakrament bierzmowania mogą przyjąć nawet dzieci, chociaż jeszcze nie osiągnęły „wieku rozeznania”. I chociaż pierwotnym szafarzem bierzmowania jest biskup, to jednak, w obrządku łacińskim, może on z ważnych powodów udzielić kapłanowi pozwolenia na udzielenie tego sakramentu.

Oczywiście, pierwszeństwo w udzielaniu sakramentu bierzmowania mają w tym wypadku proboszczowie, a w razie nieobecności, każdy kapłan. Kościół dopuszcza taką możliwość, ponieważ chce, by żadne z jego dzieci, nawet najmniejsze, nie odchodziło z tego świata nie ubogacone Duchem Świętym i darem pełni Chrystusa.


Modlitwa przed bierzmowaniem w niebezpieczeństwie śmierci

Boże, Stwórco nasz, Ty jesteś Panem życia i śmierci. Jestem chory,
bardzo cierpię, potrzebuję wsparcia i umocnienia, abym w tym doświadczeniu,
gdy moje życie jest zagrożone, mógł mężnie wyznawać wiarę. Chcę ten czas
przeżyć mężnie i w poczuciu umocnienia Twoimi darami.

Panie Jezu Chryste, Drogi Zbawicielu, napełnij mnie Twoim Duchem
Pocieszycielem, abym sławił Twoje miłosierdzie i Twoją nieskończoną Miłość.
Niech Duch Święty uczy mnie i przypomina wszystko, co pomoże mi przejść
przez trudny dla mnie czas cierpienia, a nawet konania. Obejmij swą opieką
mnie i moich cierpiących braci, wszystkich członków Twojego Kościoła,
abyśmy Cię wielbiąc na ziemi, mogli wiecznie kochać w niebie.

Duchu Święty, który przez chrzest uczyniłeś mnie dzieckiem Bożym i
chrześcijaninem, racz zstąpić na mnie w sakramencie bierzmowania, jak kiedyś
zstąpiłeś na Apostołów. Zamieszkaj na zawsze w duszy mojej z darami Twoimi.
Udziel mi daru mądrości, rozumu i umiejętności, daru rady i męstwa,
pobożności i bojaźni Bożej. Natchnij mnie duchem apostolskim, abym nawet w
cierpieniu był dzielnym świadkiem Chrystusa, Pana mojego. Amen.

Namaszczenie chorych

Wprowadzenie w sakrament namaszczenia chorych

Czym dla chrześcijanina jest choroba, starość i jak ją przeżywać?

Cierpienia i choroby człowieka to jedne z najtrudniejszych problemów, które niepokoją ludzkość i nieustannie poddają próbie nasze życie. Człowiek doświadcza w chorobie swojej niemocy, ograniczeń i skończoności, zatem każda choroba może łączyć się z przewidywaniem śmierci. Każdy też z nas był, jest lub będzie chory. Choroba może prowadzić do niepokoju, do zamknięcia się w sobie, do rozpaczy i buntu przeciw Bogu, ale może także być drogą do większej dojrzałości, drogą powrotu do Boga.

Wbrew, błędnie panującym opiniom, choroby nie należy uważać za karę wymierzoną człowiekowi za jego własne grzechy (por. J 9, 3). Sam Chrystus, który jest bez grzechu, wypełniając to, co jest napisane w proroctwie Izajasza, wziął na siebie wszelkie rany i uczestniczył we wszystkich ludzkich cierpieniach, i nosił nasze słabości i choroby.

Skąd się wziął sakrament namaszczenia chorych?

Chrystus, w trakcie ziemskiego zbawczego działania, sam pochyla się nad chorymi i cierpiącymi, co więcej, posyła swoich apostołów i uczniów do ludzi chorych, mówiąc: „Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki”. „Uzdrawiajcie chorych!”. „Oni więc wyszli i wzywali do nawrócenia. Wyrzucali też wiele złych duchów oraz wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali”. Kościół, założony i posłany przez Chrystusa, stara się otaczać troską ludzi chorych, a szczególnym wyrazem tej troski jest ustanowiony przez Chrystusa, a ogłoszony w Liście Św. Jakuba, sakrament namaszczenia chorych, którego Kościół udziela przez namaszczenie i modlitwę kapłanów, polecając chorych cierpiącemu i uwielbionemu Panu, by ich dźwignął i zbawił. „Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone” (Jk 5, 14-15).

Co jest z naszej strony konieczne do przyjęcia namaszczenia chorych?

Jezus żąda od chorych wiary. Ale, aby działanie Jego było zrozumiałe, gdy uzdrawia, posługuje się znakami, takimi jak dotknięcie, nałożenie rąk, obmycie. Stąd też, chorzy z wiarą starali się Go dotknąć, ponieważ moc wychodziła od Niego  i uzdrawiała wszystkich.

Wiara w życiu człowieka chorego pomaga cierpiącemu lepiej i głębiej przeniknąć tajemnicę cierpienia i samo cierpienie mężniej znosić. Ponadto, łaska sakramentalna towarzysząca namaszczeniu chorych może ich umocnić w trudzie i słabości, którą przeżywają. Chcący przyjąć święte namaszczenie powinni sami wzbudzać wiarę, ale również u chorych wiarę powinni wzbudzać ci, którzy udzielają tego sakramentu. Bowiem, trzeba wiedzieć, że chorego, zbawi jego własna wiara i wiara Kościoła. Z chorobą ma się zmagać, ma walczyć, nie tylko chory człowiek, ale tę walkę mają podejmować również lekarze i wszyscy, którzy w jakikolwiek sposób zajmują się chorymi. Jest to istotne, gdyż chory doświadcza nie tylko słabości cielesnych, fizycznych, ale często jest osłabiony i duchowo.

Co może przynieść lub dać choremu sakrament namaszczenia?

Sakrament ten udziela choremu łaski Ducha Świętego, która pomaga całemu człowiekowi do zbawienia, a mianowicie, umacnia ufność Bogu, uzbraja przeciw pokusom szatana i trwodze śmierci. Dzięki tej pomocy chory może nie tylko znosić dolegliwości choroby, ale także je przezwyciężać i odzyskać zdrowie, jeżeli jest to pożyteczne dla zbawienia jego duszy. Jeżeli jest to potrzebne, namaszczenie odpuszcza grzechy i staje się dopełnieniem chrześcijańskiej pokuty. Bóg w swej nieskończonej dobroci, wie, czego nam najbardziej potrzeba, nawet w czasie próby, jaką jest dla człowieka choroba. Dlatego nie można Boga ograniczać w Jego łaskawości i hojności obdarowywania, i najlepiej przyjąć to, co jest Jego wolą: „Ojcze niech się stanie Twoja wola...”.

Komu i kiedy należy udzielać namaszczenia chorych?

Sakramentu namaszczenia chorych należy udzielać z wielką gorliwością i pilnością tym, których życie jest zagrożone z powodu choroby lub podeszłego wieku, a którzy o ten sakrament proszą. Przy czym, do oceny ciężkości choroby wystarczy roztropny, prawdopodobny osąd ze strony rodziny lub samego duszpasterza. Jeśli istnieje taka możliwość,  w razie wątpliwości, można zapytać lekarza.

Sakramentu tego można udzielić:

  • w każdej poważniejszej chorobie,
  • przed operacją, jeżeli przyczyną operacji jest niebezpieczna choroba,
  • osobom w podeszłym wieku, których siły opuszczają, również wtedy, gdy nie zagraża im niebezpieczna choroba,
  • dzieciom wówczas, gdy są w stanie poważniejszej choroby oraz jeżeli osiągnęły taki poziom umysłowy, że ten sakrament może im przynieść pokrzepienie. W razie wątpliwości, czy osiągnęły używanie rozumu, należy udzielić sakramentu,
  • chorym, którzy stracili przytomność lub używanie rozumu, jeżeli istnieje prawdopodobieństwo, że jako wierzący prosiliby o to, gdyby byli przytomni.

Sakrament można powtarzać, jeśli chory po przyjęciu namaszczenia wyzdrowiał i ponownie zachorował, albo w czasie trwania tej samej choroby nastąpiło poważne pogorszenie jego stanu zdrowia.

Ważne jest, aby każdy wierzący rozumiał istotę tego sakramentu i wiedział, że należy prosić kapłana o udzielenie sakramentu namaszczenia osobie chorej natychmiast, gdy nadejdzie właściwy moment. Należy wystrzegać się złego zwyczaju odkładania przyjęcia tego sakramentu na ostatnią chwilę, gdyż namaszczenie chorych nie jest sakramentem przeznaczonym dla tych, którzy znajdują się w ostatecznym niebezpieczeństwie utraty życia. Odpowiednim momentem na przyjęcie tego sakramentu, może być czas, kiedy wobec chorego została, np. postawiona diagnoza, albo gdy chory wybiera się na leczenie do szpitala lub ma poważne objawy chorobowe i udaje się na istotne dla niego badania. Natomiast w sytuacji, gdy stan zdrowia chorego się pogarsza, a chory jeszcze namaszczania nie przyjął, obowiązkiem krewnych i opiekunów jest w porę powiadomić proboszcza albo kapelana szpitala, osobę chorą zaś delikatnie i roztropnie przygotować do przyjęcia sakramentu. Zaleca się też, aby wierzący lekarze i pielęgniarki współpracowali z duszpasterzami i roztropnie informowali chorych o powadze ich choroby i możliwości,  a nawet potrzebie, wezwania kapłana z posługą sakramentalną.

Gdy człowiek choruje dłuższy czas i leży w domu lub mieszkaniu, trzeba się postarać, aby co pewien czas, np. raz na miesiąc, a koniecznie w Adwencie i w Wielkim Poście, poprosić kapłana z posługą sakramentalną.

Jeśli ma miejsce wypadek ze skutkiem tragicznym dla jego uczestników, o ile jest to możliwe i okoliczności za tym przemawiają, powinno się wezwać kapłana. Osobie świadomej, poszkodowanej w wypadku, powinno się zasugerować możliwość wezwania kapłana, ewentualnie można jej podsunąć krótkie myśli, akty modlitewne.

Co należy przygotować na przyjęcie kapłana z posługą sakramentalną u chorego?

Członkowie rodziny lub ci, którym zlecono opiekę nad chorym przed wizytą kapłana w mieszkaniu chorego powinni przygotować stół nakryty obrusem, na którym kapłan złoży Najświętszy Sakrament. Na stole powinien być krzyż, dwie zapalone świece. Pomocna będzie również szklanka z czystą wodą i łyżeczka. Ponadto, na stole, powinno się ustawić naczynie z wodą święconą i kropidło oraz na talerzyku trochę soli, kłębek waty lub kawałek chleba, które posłużą do oczyszczenia palców kapłana i miejsc namaszczonych u chorego. Godny podtrzymania jest zwyczaj gromadzenia się przynajmniej najbliższej rodziny, sąsiadów, znajomych na modlitwę wokół chorego i oczekiwania ze świecami na przybycie kapłana z Najświętszym Sakramentem.

Należy pamiętać, że po wizycie kapłana, rzeczy, które były przez niego używane w trakcie namaszczenia, a więc watę, kawałek chleba, sól należy spalić, a nie wyrzucać.  

Jak się sprawuje sakrament namaszczenia chorych?

Sprawowanie sakramentu polega głównie na tym, że kapłani Kościoła po włożeniu rąk na chorych, modląc się, z wiarą namaszczają ich olejem uświęconym błogosławieństwem Bożym; obrzęd ten oznacza łaskę sakramentalną i równocześnie jej udziela.

Namaszczenie chorych jest celebracją liturgiczną wspólnotową i niezależnie od tego, czy jest udzielane w domu rodzinnym, w szpitalu czy w Kościele, jednemu choremu czy całej grupie chorych zaleca się, aby było celebrowane przynajmniej w gronie rodziny lub przyjaciół chorego. Jeśli okoliczności tego wymagają, i kondycja chorego na to pozwala, celebracja sakramentu chorych powinna być poprzedzona sakramentem pokuty, a po jego przyjęciu następuje przyjęcie Komunii Św.

Kiedy nie powinno się udzielać sakramentu chorych?

W Kościele katolickim sakramenty są sprawowane wobec osób żywych. Stąd też osobom zmarłym sakramentów się nie udziela. Dla nich i dla rodziny zmarłego w Kościele katolickim są przygotowane przepiękne obrzędy pogrzebowe, które Kościół zasadniczo, sprawuje na terenie Parafii, w gronie rodziny, przyjaciół i znajomych zmarłego. Rzeczywistość ta, z konieczności, wymusza na chorym oraz jego rodzinie, aby wzywali kapłana w odpowiednim momencie i czasie.

Zatem, kapłan wezwany do człowieka, który już umarł, nie powinien sprawować sakramentów, powinien natomiast w modlitwie błagać Boga, aby uwolnił go od grzechów i przyjął litościwie do swego Królestwa. Jeżeli zaś istnieje jakaś wątpliwość, czy chory zmarł naprawdę, czy jeszcze jest w przedłużającej się agonii, wówczas kapłan powinien udzielić sakramentu namaszczenia w sposób przewidziany w Rytuale, którym Kościół się posługuje.

Z całą pewnością, namaszczenia chorych nie wolno udzielać tym, którzy uparcie trwają w jawnym grzechu ciężkim oraz, gdy chory sam odmawia przyjęcia sakramentu.

Zachęta ogólna – przyjmujcie sakrament chorych?

Chorzy i osoby starsze stanowią uprzywilejowaną cząstkę Kościoła, zatem, namaszczenie chorych, dla nich przeznaczone, jest sakramentem, który przygotowuje i uzdalnia ich do prawdziwie chrześcijańskiego przeżywania i „wykorzystania” choroby, gdyż najczęściej, jest ona wielką życiową próbą chrześcijańskiej postawy, w tym szczególnie wiary, nadziei i miłości. Sakrament chorych nie powinien być pojmowany jako sakrament umierających, gdyż taką funkcję pełni Wiatyk – Komunia święta udzielana uroczyście na „drogę” ku wieczności. 

Czas choroby, cierpienia, czas pobytu w szpitalu, to czas refleksji i zadumy nad samym sobą, nad swoim życiem. To także czas spotkania z Bogiem. Korzystajmy więc z tego czasu i możliwości przyjmowania sakramentów. Swoje cierpienie próbujmy czynić sensownym, twórczym.

Ojciec Święty Jan Paweł II, przywołując słowa Świętego Wawrzyńca, powiedział, że  ludzie chorzy są „skarbem Kościoła”, jego „mocą i siłą”. To właśnie cierpienie chorych, staje się niejednokrotnie siłą do powstania kogoś z grzechów, z nałogów. Przedstawmy je zatem Chrystusowi jako wspaniałomyślny dar i bezinteresowną ofiarę za Kościół, za grzechy swoje, grzechy świata, a także za tych, którym otworzą one drogę do Boga. Wtedy nasze cierpienie nie będzie daremne, ale twórcze – zacznie przemieniać nas samych, nasze środowiska, cały świat.

Coraz częściej zdarza się, że sakrament chorych przyjmują chorzy lub osoby będące w starszym wieku w trakcie specjalnego nabożeństwa, przeprowadzanego w parafiach z racji obchodów Światowego Dnia Chorego (11 lutego), który został wprowadzony przez Papieża Jana Pawła II. I chociaż, często miejscem udzielania sakramentu namaszczenia chorych jest dom, mieszkanie chorego, a także szpital, to po Soborze Watykańskim II, takim miejscem jest  także kościół lub kaplica, a zatem i kaplica szpitalna. Najnowsze dokumenty Kościoła pouczają i zachęcają duszpasterzy do udzielania sakramentu namaszczenia osobom starszym oraz cierpiącym na przewlekłe choroby, zalecając, aby czyniono to przynajmniej raz w roku, w trakcie wspólnotowych celebracji tego sakra­mentu, przewidzianych w nowym Rytuale. Celebracje te można organizować przy okazji dni chorych, misji lub rekolekcji, np. parafialnych, Miejscem odpowiednim do sprawowania sakramentu namaszczenia chorych są także sanktuaria, będące szczególnymi miejscami miłosierdzia i modlitwy. Zatem zachęca się, aby sakrament namaszczenia był sprawowany wobec osób chorych przy okazji pielgrzymowania do tych szczególnych miejsc Bożej obecności i Bożego działania. A skoro Ojciec Święty Jan Paweł II szpitale i placówki opieki medycznej nazywa również „sanktuariami ludzkiego cierpienia”, chwalebne byłoby, aby osoby przebywające w szpitalu na leczeniu, prosiły Księdza Kapelana tam posługującego, o ten sakrament wielkiej miłości Chrystusa wobec człowieka chorego i cierpiącego.


Modlitwa chorego przed przyjęciem sakramentu namaszczenia chorych

O Panie, Jezu Chryste! Przez Twe wielkie miłosierdzie dla ludzi
ustanowiłeś sakrament namaszczenia chorych, by każdemu człowiekowi, także
będącemu w poważnej chorobie, dać możność oczyszczenia się z grzechów i
zbawienia się oraz przygotowania do mężnego znoszenia trudu choroby i cierpienia.

Ty Panie, przez usta Apostoła Jakuba pokrzepiasz każdego chorego,
cierpiącego, a także starego człowieka słowami: „Choruje ktoś wśród was?
Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go
olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i
Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone”.

Boże, Ojcze Miłosierny, składam Ci za to najserdeczniejsze dzięki. Z
największą pokorą wyznaję, że w ciągu mojego życia wiele zła uczyniłem,
grzesząc przeciwko zdrowiu, a tym samym przeciwko życiu. Żałuję najmocniej
za swe wszystkie grzechy, bo nimi obraziłem Ciebie, mego najlepszego Ojca. O
Panie Boże, przebacz mi wszystkie przewinienia mego życia. Racz mnie
oczyścić ze wszystkich grzechów moich przez to Święte Namaszczenie Olejem Chorych.

Oto ja, dziś zmęczony, słaby, chory na duszy i ciele pokornie poddaję się
całkowicie Twej Świętej woli i proszę Cię Zbawicielu i Odkupicielu, uzdrów
mnie łaską Ducha Świętego. Uzdrów rany i słabości duszy mojej, odpuść mi
grzechy, wzmocnij mnie w cierpieniach moich, oddal je ode mnie, jeśli jest taka
Twoja wola. Przywróć mi pełne zdrowie ciała, o ile to będzie z pożytkiem dla
mojej duszy, i o ile to jest zgodne z Twoją najświętszą wolą, której całkowicie
chcę być uległym. Pragnę najgoręcej przyjąć ten Sakrament z godnością i w
duchu wiary, by dostąpić tych wszystkich łask, jakie dla pokrzepienia duszy
i
ciała z tym Sakramentem pragniesz mi ofiarować.

Wejrzyj, proszę Cię Panie, Jezu Chryste na mnie osłabionego w chorobie,
pokrzep ciało i duszę moją, abym nawet w swym strapieniu, mógł się
upodabniać do Ciebie i Tobie swoje cierpienia ofiarować. Dodaj mi sił i pozwól
dojrzewać w człowieczeństwie oraz w wierze tak, bym nawet i w tej sytuacji był
Twoim świadkiem, abym, podobnie jak święty Paweł Apostoł radując się w
cierpieniach, ze swej strony, mógł dopełniać braki udręk Twoich, dla dobra
Ciała Twego, którym jest Kościół. Pozwól mi miłować Ciebie doskonalej i
chwalić Cię na ziemi oraz przez całą wieczność. Niech zatem błogosławieństwo
Twoje zstąpi na mnie i kapłana, który będzie mnie namaszczał olejem świętym
w imię Twoje oraz na wszystkich, którzy przy tym będą obecni. Amen.


WIATYK

Wprowadzenie w Wiatyk

Ostatnie chwile życia każdego człowieka są dla niego momentem szczególnie delikatnym i odpowiedzialnym. Gdy chory lub starszy człowiek znajduje się w bliskim niebezpieczeństwie śmierci, powinien przyjąć Komunię Świętą, którą Kościół udzielana jako Wiatyk. Oczywiście do przyjęcia Wiatyku zobowiązani są wszyscy ochrzczeni, którzy mogą przyjąć Eucharystię. Duszpasterze, rodzina i najbliżsi oraz sam chory powinni czuwać, aby nie odkładano udzielania tego Sakramentu. Wierni powinni być nim pokrzepieni wówczas, gdy mają pełną świadomość.

Ta Komunia Św. „na drogę” do wieczności, przyjmowana, gdy życie chrześcijańskie osiąga swój kres, staje się sakramentem, który przygotowuje do Ojczyzny Niebieskiej, sakramentem, który stanowi zakończenie ziemskiej pielgrzymki i staje się „zadatkiem zmartwychwstania” zgodnie ze słowami Pana: „Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J 6, 54).

Zaleca się, by wierni przed przyjęciem Wiatyku odnowili przymierze chrztu świętego, przez który zostali włączeni w grono dzieci Bożych i stali się współdziedzicami obiecanego życia wiecznego. Jeśli jest to możliwe, człowiek chcący przyjąć Wiatyk przed jego przyjęciem powinien skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania. 

Członkowie rodziny lub ci, którym zlecono opiekę nad chorym lub starszym przed wizytą kapłana powinni odpowiednio przygotować mieszkanie chorego. Stół należy nakryć białym obrusem, gdyż na nim kapłan złoży Najświętszy Sakrament. Na stole powinien być krzyż, dwie zapalone świece. Pomocna będzie również szklanka z czystą wodą i łyżeczka. Ponadto, na stole, powinno się ustawić naczynie z wodą święconą i kropidło. Godny podtrzymania jest zwyczaj gromadzenia się przynajmniej najbliższej rodziny, sąsiadów, znajomych na modlitwę wokół chorego i oczekiwania ze świecami na przybycie kapłana z Wiatykiem. Chory, przez osobistą modlitwę, powinien również przygotować się do przyjęcia sakramentów świętych, które za chwilę będzie przyjmował.


 Modlitwa przed przyjęciem Wiatyku

Panie Jezu, siły moje słabną, ale mam nadal wielkie pragnienie
jednoczenia się z Tobą w Komunii Świętej. Ty wiesz, że już niewiele mogę
uczynić ze względu na moją chorobę i mój stan obecny. Jednak przynaglony
Twoim zaproszeniem: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i
obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” oraz ośmielony Twoim nakazem:
„Bierzcie i jedzcie”, pragnę, w tych może ostatnich chwilach, posilać się Tobą.
Umocnij mnie Panie i nakarm Twym Ciałem, napój mnie Twoją Krwią. Wejdź
Panie do mojego domu i uczyń go swoją świątynią. Pokrzep mnie, abym stał się
silniejszy w walce z pokusami i moimi słabościami. Wlej w serce moje
odnowione uczucie wiary, nadziei i miłości. O mój Jezu, z głębi serca żałuję za
wszystkie grzechy całego życia mego, ponieważ nimi Ciebie, mego najlepszego
Boga i Ojca, rozgniewałem i obraziłem. Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu!
Jezu, odpuść mi grzechy moje! Tobie niech będzie chwała po wszystkie wieki
wieków. Pragnę żyć w Tobie i dla Ciebie, aby żyć na wieki. Przyjdź, Panie Jezu! Amen.


MODLITWY O DOBRĄ ŚMIERĆ

Pouczenie o schyłku życia oraz o odpustach na godzinę śmierci

Choroba niesie ze sobą niebezpieczeństwo śmierci i byłoby wręcz zakłamywaniem rzeczywistości, gdybyśmy chcieli uciekać od tego tematu. Kiedy więc w chorobie zbliża się moment odejścia z tego świata, powinien on być zaznaczony w sposób szczególny przez ludzi wierzących.

Wydaje się, że dzisiaj niewielu chrześcijan i katolików cokolwiek wie na temat właściwego zachowania się wobec osób umierających. A przecież chory, którego zgon jest bliski, chyba najbardziej potrzebuje psychicznego wsparcia bliskich mu osób. Jednak niektórzy z nas nie czują się na siłach sprostać tej „ostatniej posłudze miłości” i odczuwają lęk. Poza tym, często staje się to w nowoczesnych, dużych szpitalach niemal niemożliwe. Wielu ludzi umiera więc w samotności i opuszczeniu. Każdy cierpiący, konający człowiek, pozostawiony samemu sobie, jest świadectwem naszego samolubstwa i braku miłości, oskarżeniem całego społeczeństwa.

A zatem chrześcijanie, którzy czuwają przy umierającym, winni umacniać go w przekonaniu, że nie jest sam. Niejednokrotnie od słów w tym momencie ważniejsza jest pełna wyrozumiałości obecność. Jak długo umierający jest przytomny, bliscy mogą umacniać jego ufność w wierność Boga i pomagać przezwyciężać lęk przed śmiercią, nie powinni momentu jego konania wypełniać jedynie płaczem. Mogą modlić się razem z konającym, albo za konającego, a w ten sposób pomóc umierającemu z wiarą skierować jego myśli, a nawet wzrok na Chrystusa. Jednym z przejawów wiary jest zatroszczenie się o możliwość przyjęcia przez ciężko chorego Wiatyku.

Kościół, świadomy odpowiedzialności za wszystkich swoich członków, pragnie umacniać człowieka u kresu jego ziemskiego życia, również, łaską z Chrystusowego skarbca. Zatem człowiek umierający jest w centrum uwagi całego Kościoła, otrzymuje odpuszczenie grzechów (w sakramencie pojednania i pokuty) oraz łaskę odpustu zupełnego. Odpust ten, między innymi, można uzyskać wówczas, gdy po sakramentalnym rozgrzeszeniu udzielonym przez kapłana lub po akcie pokuty, obecny przy chorym kapłan udziela mu błogosławieństwa papieskiego, nazywanego „odpustem zupełnym na godzinę śmierci”.

Co więcej, gdy nie ma kapłana, który mógłby udzielić umierającemu sakramentów świętych i odpustu zupełnego, odpustu tego udziela Kościół w chwili śmierci. Oczywiście ma to miejsce, jeżeli ciężko chory jest „odpowiednio” dysponowany, to znaczy, jeśli chory jest w stanie łaski uświęcającej i wolny od przywiązania do grzechu, nawet lekkiego, i o ile za życia miał zwyczaj odmawiania jakichkolwiek modlitw. Aby uzyskać odpust, wskazaną i chwalebną rzeczą jest posługiwać się krucyfiksem lub krzyżem. Choremu należy dać go do ucałowania lub podać do ręki.

Nauka o odpustach łączy się z tajemnicą Bożego Miłosierdzia. W sakramencie pojednania grzesznik otrzymuje przebaczenie wyznanych grzechów, za które szczerze żałuje. Dzięki temu może osiągnąć wieczne zbawienie. Uzyskane przebaczenie nie uwalnia jednak od kar doczesnych (czasowych), które spotykają nas za życia lub po śmierci w czyśćcu. Uwolnieniu od tych kar służy właśnie obfity skarbiec odpustów Kościoła, a zatem  odpust jest to darowanie przez Boga kary doczesnej za grzechy odpuszczone już co do winy.

Śmierć jest końcem ziemskiej pielgrzymki człowieka, czasu łaski i miłosierdzia, jaki Bóg ofiaruje człowiekowi, by realizował swoje ziemskie życie według zamysłu Bożego i by decydował o swoim ostatecznym przeznaczeniu. Dlatego Kościół zachęca nas do przygotowania się na godzinę naszej śmierci, do proszenia Matki Bożej, by wstawiała się za nami w godzinę śmierci naszej, oraz do powierzenia się Świętemu Józefowi, patronowi dobrej śmierci.


Modlitwa o łaskę dobrej śmierci

Boże, Ojcze Miłosierdzia, Panie i Stwórco nasz. Wszystko, co zostało
stworzone przez Ciebie, wszystko co zostało powołane do istnienia poddaje się
w końcu Tobie i powraca do Ciebie. A zatem i ja, świadom zbliżającego się
końca mych dni, ofiaruję Ci moje życie, moje cierpienia, mój ból, a także moją
śmierć. Pozwól zatem odejść mnie niegodnemu słudze twemu z tego świata do
Ciebie, Ojca Miłosierdzia, według słowa Twego.

Panie, Jezu Chryste, wspomnij na ból i gorycz, którymi rozdarte Twe Serce
na krzyżu, przestało bić. Spraw, niech w mojej ostatniej godzinie, w chwili, gdy
serce zamilknie na zawsze, zachowam w duszy doskonałą miłość, prawdziwy
żal, żywą wiarę i niezłomną nadzieję w Twoje miłosierdzie.

O Maryjo! Ucieczko grzesznych i Patronko dobrej śmierci, Ty, która jesteś
bez grzechu poczęta, módl się za mną, uciekającym się do Ciebie. Matko mija,
bądź ze mną w godzinę mojego konania. Wyjednaj mi żal doskonały, szczerą
skruchę, odpuszczenie moich grzechów. Uproś łaskę godnego przyjęcia
sakramentu pokuty i pojednania, sakramentu namaszczenia chorych oraz
świętego Wiatyku jako pokarmu na drogę do domu Ojca. Wyjednaj mi tę łaskę,
abym pokrzepiony i przygotowany sakramentami świętymi, z ufnością mógł
stanąć przed sprawiedliwym, ale i miłosiernym Sędzią, moim Bogiem i Zbawicielem.

A ty, święty Józefie, Opiekunie Kościoła Świętego, ratuj mnie z zasadzek
szatańskich, które w ostatnich momentach życia ludzkiego, tak bardzo się
nasilają. Wyjednaj mi, Patronie tej trudnej godziny konania, łaskę oddania
ducha Bogu Ojcu, w łączności z Jezusem i Maryją.

Jezu, Maryjo, Józefie święty, w ręce Wasze oddaję duszę moją teraz i w
chwili, gdy przyjdzie godzina mojej śmierci. Amen.


MODLITWY PRZY KONAJĄCYCH

Wprowadzenie w modlitwy przy konających

Miłość bliźniego przynagla chrześcijan, aby okazywali swoją jedność z umierającym bratem lub siostrą i z nim oraz za niego błagali o miłosierdzie Boże i o umocnienie nadziei w Chrystusie.

W tym rozdziale podano modlitwy, litanię, krótkie wezwania, psalmy i czytania słowa Bożego. Zmierzają one do tego, aby sam umierający, jeżeli jest jeszcze przytomny, przyjął wrodzony człowiekowi lęk przed śmiercią za przykładem Chrystusa cierpiącego i umierającego na krzyżu i aby go przezwyciężył nadzieją życia wiecznego i zmartwychwstania, dzięki mocy płynącej od Chrystusa, który umierając, pokonał naszą śmierć.

Nawet jeżeli umierający jest nieprzytomny, obecni będą czerpać pociechę z tych modlitw, które przypominają paschalne znaczenie śmierci chrześcijańskiej. Dobrze jest ukazać to paschalne znaczenie także widzialnym znakiem. Dlatego na czole chorego często należy czynić znak krzyża, którym został naznaczony pierwszy raz na chrzcie świętym lub podać mu krzyż do ucałowania i do ręki.

Modlitwy i czytania można dowolnie wybierać z tych, które są podane niżej i dodawać do nich inne, jeżeli to byłoby wskazane. Zawsze należy dostosować je do stanu duchowego i fizycznego umierającego oraz do okoliczności, miejsca i osób. Należy je odmawiać powoli, raczej głosem przyciszonym i przedzielać chwilami milczenia. Można też niektóre z krótkich wezwań niżej podanych odmówić z samym umierającym, w razie potrzeby powtarzając powoli dwa lub trzy razy tę samą modlitwę.


MODLITWY ZA ZMARŁYCH

Wprowadzenie w modlitwę za zmarłych

Chrześcijańska wizja śmierci jest wyrażona szczególnie trafnie w liturgii Kościoła, który modli się słowami: „Albowiem życie Twoich wiernych, o Panie, zmienia się, ale się nie kończy, i gdy rozpadnie się dom doczesnej pielgrzymki, znajdą przygotowane w niebie wieczne mieszkanie”.

Jako katolicy, wierzymy we wspólnotę wszystkich wiernych chrześcijan, czyli: tych, którzy jeszcze pielgrzymują na ziemi; zmarłych, którzy jeszcze oczyszczają się w czyśćcu; oraz tych, którzy cieszą się już szczęściem nieba. W tej wspólnocie, przez tzw. „świętych obcowanie”, mamy zwróconą ku sobie miłość miłosiernego Boga i Jego świętych, którzy zawsze są gotowi na słuchanie naszych próśb. Kościół, który jest w trakcie swej ziemskiej pielgrzymki, od zarania religii chrześcijańskiej czci z wielkim pietyzmem pamięć zmarłych, gdyż ufa, iż świętą i zbawienną jest myśl modlić się za umarłych, aby byli od grzechów uwolnieni. Nasza modlitwa za zmarłych nie tylko może im pomóc lecz także sprawia, że ich wstawiennictwo za nami staje się skuteczne. Ponadto „modlitwa za żywych i zmarłych” jest jednym z siedmiu uczynków miłosierdzia co do duszy.

Dlatego bardzo często pasterze Kościoła zachęcają do pamięci o zmarłych, zwłaszcza za tych, którzy w czyśćcu pokutują za grzechy. Za dusze zmarłych można ofiarować Mszę Św., Komunię Św., modlitwy, dobre uczynki jak również, chwalebną rzeczą jest zyskiwanie dla nich odpustów. Gdy chodzi o możliwość zyskiwania odpustów zupełnych za zmarłych, to są one następujące:

  • W Uroczystość Wszystkich Świętych po południu i w Dzień Zaduszny wierni mogą zyskać odpust zupełny (jeden raz w danym dniu), który ofiarują za zmarłych w czyśćcu cierpiących. Warunkiem koniecznym do zyskania odpustu jest wyzbycie się przywiązania do grzechu, nawet lekkiego, a następnie przystąpienie do Spowiedzi i Komunii Św., pobożne nawiedzenie kościoła, kaplicy (takiej, z której się prawnie korzysta), odmówienie  tam   Ojcze   nasz,   Wierzę oraz jakiejkolwiek modlitwy w intencjach Ojca Świętego.
  • W listopadzie, w każdym dniu można zyskiwać odpusty za zmarłych za pobożne nawiedzenie cmentarza. Z tym, że w dniach od l do 8 XI – zyskujemy odpust zupełny, w pozostałe zaś dni – odpust cząstkowy. Nawiedzając cmentarz należy pomodlić się za zmarłych.

Uczestnictwo we Mszy Św. ofiarowanej za zmarłych, modlitwa prywatna za zmarłych, nawiedzenie grobu bliskich zmarłych, zyskiwanie za zmarłych odpustów, to wszystko jest znakiem naszej miłości i wiary w życie wieczne.


Modlitwa za wszystkich zmarłych

Boże, który zawsze litujesz się i przebaczasz, okaż miłosierdzie zmarłym
sługom i służebnicom swoim i odpuść im wszystkie grzechy, aby po
wyzwoleniu z więzów doczesności mogli przejść do życia wiecznego. Prosimy
Cię o miłosierdzie dla drogich naszych zmarłych przez wzgląd na Najdroższą
Krew, która obficie wytrysnęła z boku Twego Boskiego Syna, Jezusa Chrystusa,
w obecności Jego Niepokalanej Matki, co sprawiło Jej wielki ból. Racz
wybawić dusze zmarłych z czyśćca, a szczególnie te, które najbardziej
potrzebują Twojej pomocy, aby mogły jak najprędzej wejść do Twojej chwały i
wielbić Cię razem z Matką Najświętszą, Aniołami i Świętymi przez wszystkie wieki. Amen.
Ojcze nasz....
Zdrowaś Maryjo.....
Wieczny odpoczynek....

Korzystanie z niniejszej witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Zmiany warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do plików cookies można dokonać w każdym czasie. Polityka Prywatności    Informacje o cookies

ROZUMIEM